13 lipca 2012

Czy to wada, czy to zaleta?

Nie umiem odpuszczać, w większości przypadków jest to dobra cecha, innym razem potrafi zgubić. Ile razy upadnę tyle razy podnoszę się z większą siła. I tak jest i w tym przypadku. Oczywiście będę się dalej uczyć angielskiego, wychodzę z założenia "jak nie kijem go, to pałką" :) Bardzo ciąży mi nieznajomość tego języka, bardzo. 

http://www.kursowo.ewabraun.pl

Chyba robię gdzieś błąd w nauce, co wpływa na zapamiętywanie. Nie mam z niczym tak problemu jak z zapamiętywaniem... nie umiem zapamiętać danej informacji, słówka itp. na dłużej jeżeli chodzi o języki.
Zna ktoś jakieś sprawdzone (najlepiej na sobie) metody zapamiętywania?
Mam jeszcze jedno pytanie, uczył się ktoś z Was w jakieś szkole językowej? Jeśli tak w jakiej i co o niej myślicie?









.

47 komentarzy:

  1. Stosowałam do tej pory różne metody. Jednak, każdy z nas ma jakąś ulubioną, która mu pasuje. Obecnie jest to mix kilku: korzystam z serwisów do nauki słówek (np. memrise, anki), uczę się "kontekstowo" tzn. czytając teksty w języku angielskim, a także przy pomocy czatów z obcokrajowcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziękuje za komentarz :)

      Usuń
    2. Najlepsza jest seria profesor np. profesor henry czy pedro. Z ich pomocą nauka niemalże sama wchodzi do głowy i niezależnie jakbyś się starała i tak zapamiętasz :) Ja codziennie opanowuję 40 nowych słówek, traktując to jako zabawę :)

      Usuń
  2. Ja chodziłam do szkoł językowej od bodajże 7 roku życia do chyba 16 roku życia,ale to w szkole takiej byłam co nie wiem czy jest w innych miastach,alma mater :D
    A co do nauczenia się,to praktyka...ja jak sie kuje to zapmietam na troche i poszło w niepamięc,ja to muszę używać języka,dlatego piosenki,oglądanie filmów i chociażby gadanie do siebie(naprawdę ;D) dużo daje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co myślisz o tej szkole?
      Dzięki za informację :)

      Usuń
  3. Myślę,ze to zaleta - upór. Wszystko zależy do czego potrzebujesz tych słówek - do zaliczenia - chyba nie więc, zamiast martwic się, rób to co napisała Człowiek Renesansu i oczywiście czytac, czytac i jeszcze raz czytac. Teraz na szybko nie mogę znaleźc, ale miałam kiedyś w zakładkach fajną stronkę - dzisiaj zaś znalazłam coś takiego http://www.english-online.org.uk/theread.htm Może ci się przyda.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za stronkę i komentarz :)

      Usuń
  4. I jeszcze taką stronę polecam http://www.free-online-novels.com/index.html może Ci się przyda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja metoda na zapamiętywanie to przede wszystkim powtórki co kilka dni. Aktualnie tłumaczę sobie Harrego Pottera i po nauczeniu słówek słucham audiobook-ów. W moim przypadku działa :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję decyzji.. grunt to się nie poddawać :)
    W moim przypadku działa przepisywanie słówek, czytanie ich na głos i oczywiście powtórki.
    A zasada jest taka, że im więcej różnych materiałów przerabiasz tym szybciej się uczysz, bo i spotykasz słówka w różnym kontekście. Nie przejmuj się tym, że zapominasz. Po prostu idź do przodu.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rameau masz dużo racji :) postaram się nie przejmować ;) dzięki ;)

      Usuń
  7. Niestety, ale jestem zmuszona zmienić zasady odbywającego się u mnie konkursu. Zapraszam na bloga, aby zapoznać się z nowymi zasadami i mam nadzieję, że zaktualizujesz swoje zgłoszenie.
    Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za kłopot!

    OdpowiedzUsuń
  8. polecam strone www.quizlet.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zapamiętuję słowa stosując je w praktyce. Układam zdania z nowo wykutymi słowami czytając je zarazem na głos. A potem tłumaczę je w druga stronę :) Reszta to już system powtórki np.: przez fiszki itp. Im częściej używasz danego zwrotu tym bardziej zostaje Ci w głowie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, świetny sposób :) wypróbuję go u siebie!

      Usuń
  10. Naprawdę bardzo fajny blog :)

    Korzystając z okazji chciałbym zaprosić na mojego bloga (jaksmakujejezyk.blogspot.com). Wprawdzie jest on jeszcze bardzo świeży, ale już coś tam przeczytać można. Wpadnijcie i zobaczcie, jak smakuje język. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zajrzałam i bardzo mi się podoba :) Gratuluję bloga, na pewno będę często do Ciebie zaglądać :)

      Usuń
  11. Moim zdaniem są dwa pewne sposoby na zapamiętanie słowa.
    Po pierwsza w rozmowie, zapamiętujesz kontekstowo, na jaki temat rozmawialiście, dlaczego, jak kilka razy użyjesz tego samego słowa, zwrotu, na pewno go zapamiętasz i "przeniesie się" do Twoich słówek, których często używasz.
    Po drugie, na podstawie skojarzeń, ta metoda nie odnosi się do wszystkich słów, ponieważ, nie do każdego można ale do niektórych tak np. tasimak -> carry. Dlaczego tak? Bo przecież można to odnieść do polskiego "tachania". ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomaszu dziękuję za komentarz :) obie metody są bardzo dobre ale sama nie wiem czy dla mnie... próbowałam ale chyba musiałabym jeszcze więcej i jeszcze bardziej z nich korzystać, żeby przyniosły u mnie oczekiwany rezultat.

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypróbuj też aplikacje do nauki słówek na komórkę. Możesz tworzyć własne listy i zaglądać do nich w wolnej chwili. Więcej info na moim blogu, na który też zapraszam:

    http://www.myforeignlanguagecraze.com/2012/08/vocabulary-learning-applets-use-them-to.html

    OdpowiedzUsuń
  14. miło mi, że trafiłam na ten blog. Chętnie poczytam o dobrych metodach nauki języków, bo ostatnio strasznie mało zapamiętywalna się zrobiłam... A słówek nie ubywa, tylko przybywa.. Zauważyłam, że dobrze mi się uczy z fiszek... No i oczywiście czytanie tekstów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz coś co Ci pomoże na moim blogu :)

      Usuń
  15. Zakładam bloga z fiszkami, możesz zajrzeć od czasu do czasu, angielski też będzie się tam pojawiał :) Może choć trochę pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zobaczyłam dziś na moim blogu zapytanie na temat kremu BB, który ci się spodobał i tutaj możesz kupić mini wersję lub zestaw 4 różnych kremów, który ja właśnie kupiłam. Pozdrawiam :)
    http://asianstore.pl/8-mini-tubki

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć, w moim przypadku działa kojarzenie słowa z obrazkiem (niezależnie jak absurdalnym), metoda wymaga nieco czasu (opracowanie sobie historyjki) ale daje rewelacyjne efekty. Tutaj można zobaczyć jak działa: http://www.youtube.com/watch?v=jHCOzDlkxF8

    PS. Zapraszam do siebie :)
    http://lektorzyangielskiego.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. W liceum miałam olbrzymie problemy z językiem angielskim, dopiero przed maturą coś mnie olśniło, bardzo się zmotywowałam i moja nauka zaczęła przynosić efekty.
    Słówek uczyłam się na programie PytaczMaster, jest bardzo stary i prymitywny (np. w porównaniu z Anki), ale i tak polecam. :) Niektórzy uważają, że taka metoda nauki słówek jest bardzo nudna, ale u mnie działa najlepiej. Gramatykę ćwiczyłam poprzez czytanie, głównie serwisów informacyjnych i krótkich opowiadań, rzadziej książek. Metodą prób i błędów na pewno znajdziesz coś idealnego dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Polecam www.angielski123.pl :) Ja z niego korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wedlug mnie najwazniejsze jest powtarzanie. Codziennie :)
    Polecam http://grammati.com

    (nie dla zupelnie poczatkujacych)

    OdpowiedzUsuń
  21. Musi być zachowana ciągłość i trzeba powtarzać słówka. Bardzo dobrą metodą są fiszki. Robi się je raz, a po nauczeniu się, zawsze można do nich wrócić.
    Polecam też tego bloga:
    http://jezyki-swiata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że język musisz przede wszystkim czuć. Jeżeli nie możesz zapamiętać danego słowa to znaczy, że znalazłaś/przypomniałaś sobie zbyt mało rzeczy, sytuacji, myśli, które wywołują w tobie określone uczucia, lub które znasz, bądź ci się przydarzyły. Jakiś czas temu uczyłam się słownictwa związanego z jedzeniem. Lubię jeść więc potraktowałam temat jako ogólnie ciekawy i większość słów wchodziła bez problemu - oprócz jednego: Las chuletas de cordero (czyli żeberka). Dlaczego? Może dlatego, że mało prawdopodobne, że kiedykolwiek będę potrzebowała tego słowa. Wydaje mi się, że przyczyna inna - po prostu nigdy nie jadłam, nie spotkałam takiego dania, a polskie słowo "żeberka" wywoływało zupełnie inne skojarzenia. W Polsce zazwyczaj nie jemy żeberek jagnięcych (las chuletas de cordero), a takie właśnie są popularne w Argentynie. Nie miałam niczego z czym mogłabym połączyć nowy zwrot. Poznając nowe słowo zawsze dążę do tego, żeby znaleźć jakieś połączenie z tym co do tej pory przeżyłam. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Iza

    OdpowiedzUsuń
  23. szukam wspólnika do nauki języka ! http://kinguskablog.blogspot.com/2014/07/duolingo-szukam-wspolnika.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Kontekst jest kluczowy. Dziecko ucząc się ojczystego języka poznaje go w konkretnych życiowych sytuacjach. Nie szuka w słowniku słowa “łyżka”, tylko poznaje tę nazwę podczas jedzenia zupy.

    W związku z tym ucz się tego, co związane jest z sytuacją w której się znalazłeś/łaś, z przeczytanym tekstem, obejrzanym filmem itd.

    Najlepiej ucz się razem z kontekstem, czyli nie pojedynczego słówka, tylko całej frazy, np. „Ala ma kota”. Przy okazji zapamiętasz konstrukcję tej frazy i będziesz w stanie bez zastanowienia tworzyć podobne np. „dziewczyna ma ładne oczy".

    A co do pytania o szkołę językową to pozwolę sobie polecić korepetycje przez internet np. w szkole w której pracuję: http://www.korepetycje-online.com.pl/
    Taka nauka to połączenie wygody, niskiej ceny i skuteczności tradycyjnych korepetycji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uczę się od niedawna, i powiem że nigdy z tym nie miałam problemu. Zawsze przychodziło łatwo. Gorzej z gramatyką, przez którą stoję w miejscu. Nie wiedziałam że uczę się poprzez kontekst :) na tej podstawie wczoraj przerobiłam 30 zdań i tylko 3 napisałam z błędem. Gdybym pisała je sama z pamięci - może trzy byłyby dobre. Dziwna zależność. Uczę się sama.

    OdpowiedzUsuń
  26. A i pomocne są łamigłówki, zakup sobie taką jedną i spróbuj rozwiązać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Po pierwsze - fiszki sprawdzają się najlepiej.

    Po drugie - rozmowa z nativem na zasadzie: on użył jakiegoś nowego słowa, zapoznaję się z jego znaczeniem i używam go w odpowiedzi.

    Po trzecie - pisanie opowiadań w języku obcym. Był czas, że zapragnąłem odkurzyć sobie znajomość języka niemieckiego. Wyjąłem zeszyt i po prostu zacząłem pisać opowiadanie! To świetny sposób na naukę nowych słówek, które najpierw trzeba sprawdzić, szczególnie gdy są kluczowe dla naszego opowiadania. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Możliwe, że nie jest to Twoja wina. Każdy człowiek jest inny. Skontaktuj się z http://focus.lublin.pl/ mają bardzo dobre podejście do nauki także powinni Ci pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Każdy ma inną metodę, według mnie najlepiej uczyć się małymi kroczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeśli miałeś problem w szkole to może warto spróbować od nowa, tylko tym razem zupełnie inaczej? Ja teraz uczę się języka z kursem z Krebsmethod.com. Metoda, inaczej niż w szkole, zakłada, że najpierw uczysz się całych zwrotów. Uczysz się więc bardziej intuicyjnie. Na mnie działa taki sposób nauki. Jeśli przechodzisz zajęcia po kolei to dodatkowo zawierają one powtórzenia. Podobno powtórki zaplanowane są tak, aby szybciej zapamiętywać materiał. Może w Twoim wypadku też warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam wrażenie, że blog nie jest już rozwijany, a szkoda.
    Osoby zainteresowane nauką języka hiszpańskiego, tematyką tłumaczeniową zapraszam na stronę http://hiszpanski-tlumaczenie
    Jest tam blog, samouczek oraz mnóstwo ciekawych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak, duża szkoda, że blog ma przerwę w rozwoju, miejmy nadzieje, że to tylko etap! (Przepraszam, że w komentarzu, ale nie mogę znaleźć do Ciebie maila.. czy mogłabyś się ze mną skontaktować? evmylonaki@gmail.com) Pozdrowki!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dokładnie szkoda, że blog już przestano rozwijać...dla mnie najlepszą metodą nauki było zawsze mówienie, dlatego pracuję przy obsłudze klienta w Tivronie i cały czas mam kontakt w moim przypadku z czeskim :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi udało się zrobić większy postęp dopiero z kursami od eskk. Przede wszystkim chodzi o to, by to wszystko polubić, dlatego trzeba wybierac metody które wzbudzają w nas entuzjazm do uczenia się języka, wtedy niemal na pewno będą skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń