29 lipca 2011

nauka języków a życie



Nawet jeśli nie pójdziemy spać, jutrzejszy dzień nadejdzie, nawet jeśli zapieralibyśmy się rękami i nogami to i tak słońce wstanie, nadejdzie ranek. Choć uznalibyśmy, że prześpimy cały dzień, nie będziemy uczestniczyli w nim, to i tak ten dzień będzie. Miliardy osób pojedzie do pracy, miliony ludzi się urodzi, miliony umrze, miliony rzuci palenie, kolejny milion sięgnie po pierwszego papierosa, miliony spędzi najszczęśliwszy dzień w swoim życiu, urodzi im się dziecko, znajdą swoją drugą połówkę, miliony uzna ten dzień za najgorszy w życiu. Miliony pierwszy raz pójdzie do pracy, inni w tym czasie spędzą ostatni dzień w pracy, żegnając się ze współpracownikami. Takie jest życie. Są rzeczy zależne od nas i niezależne. Tak samo jest z nauką języków. Zaczynając naukę od jutra, straciliśmy bezpowrotnie jeden dzień, jeśli zaczniemy za tydzień, straciliśmy tydzień, za miesiąc... za rok... Rok minie a my będziemy w tym samym miejscu. W życiu nie warto czekać na lepszy czas, trzeba wykorzystywać ten który mamy. Najlepszy czas, żeby coś zacząć jest... teraz! W tej chwili. Za tydzień, będziesz już o tydzień do przodu z nauką, za miesiąc o miesiąc. A za 3 lata, poznasz już dobrze język... Systematyczność jest trudna. Ale nie jest niczym niemożliwym. 30 minut dziennie, ilu z nas ten czas traci na niczym? A tyle wystarcza, żeby poznać język. Nauka języków jest od nas zależna, jeśli nie zaczniesz uczyć się dziś, jutro nadejdzie, życie nie czeka na nikogo. Będziesz kolejny dzień w miejscu. A nauka języków wymaga, abyśmy każdego dnia zrobili krok do przodu.


.

2 komentarze:

  1. dobry wpis, pewnie jeden z lepszych motywacyjnych jakie czytalam ;)

    OdpowiedzUsuń